Ukraińcy rozbili siły NATO. Zaskakujące doniesienia
O sprawie jako pierwszy poinformował "Wall Street Journal". Teraz do ćwiczeń przeprowadzonych w maju ubiegłego roku w Estonii odnieśli się ukraińscy żołnierze.
W jednym ze scenariuszy manewrów grupa bojowa licząca kilka tysięcy żołnierzy próbowały przeprowadzić natarcie. – Grupa bojowa NATO po prostu przemieszczała się bez żadnego kamuflażu, rozstawiając namioty i pojazdy opancerzone. Wszystko to zostało zniszczone – opowiadał jeden z żołnierzy biorących udział w ćwiczeniach.
Tak wspólne manewry widzieli Ukraińcy
Po publikacji „Wall Street Journal” przebieg manewrów zrelacjonowały w mediach społecznościowych 412. Brygada Nemesis i 427. Brygada Rarog. Jak podkreślili ukraińscy wojskowi, członkowie NATO popełnili szereg błędów. Jako przykłady wskazali przesuwanie dużej liczby sprzętu w grupach, brak odpowiedniego kamuflażu i brak podjęcia przez piechotę prób ukrycia się przed dronami. Kolejnym minusem po stronie sił Sojuszu Północnoatlantyckiego była jakość weryfikacji dróg pod kątem ich zaminowania.
– Wykonaliśmy zadania mające na celu pokonanie i zniszczenie sił symulowanego wroga, minowaliśmy szlaki logistyczne i dostarczaliśmy różne towary do własnych jednostek. Wróg został wykryty przez załogę rozpoznawczą z powietrza w kompleksie Vector. Ukraiński zespół pokonał grupy ofensywne, które nie były gotowe do masowego ataku przez różne systemy bezzałogowców – powiedział żołnierz o pseudonimie Nick, cytowany przez agencję Unian.
Rosja: Nie zaatakujemy Ukrainy w czasie wyborów
Czy wybory na Ukrainie mogą przebiegać spokojnie? Wiceszef rosyjskiego MSZ Michaił Galuzin zapewnił, że Moskwa powstrzyma się od ataków.
Wiceminister spraw zagranicznych, cytowany przez agencję informacyjną TASS, podkreślił, że Rosja jest w stanie wstrzymać naloty na Ukrainę w dniu przeprowadzenia procedury wyborczej w tym kraju. Jak zaznaczył Galuzin, Moskwa "nie zniży się do poziomu Kijowa i pozwoli ludziom na Ukrainie w pełni korzystać z konstytucyjnie zagwarantowanych praw wyborczych oraz samodzielnie decydować o przyszłym rozwoju kraju".
Wiceszef rosyjskiego MSZ zaznaczył, że jednodniowe wstrzymanie broni może nastąpić, "jeśli reżim kijowski w końcu zdecyduje się na ten demokratyczny krok", jakim będzie przeprowadzenie wyborów.